Czy seplenienie to wada wymowy?

Wielu rodziców zadaje sobie pytanie, czy ich dziecko poprawnie mówi i kiedy powinni zwrócić się o pomoc do logopedy. Jak rozróżnić wymowę w normie rozwojowej od tej, która kwalifikuje się do terapii logopedycznej?

Więcej...
 

Wpływ literatury dziecięcej na rozwój dziecka

    Wrażliwość czytelnicza kształtuje się u człowieka już we wczesnym dzieciństwie. Dlatego tak ważnym dla jej rozwoju jest już okres niemowlęcy.  

Etap od niemowlęctwa do okresu    przedszkolnego    jest     najbardziej   intensywnym   czasem    rozwoju    fizycznego i psychicznego. Dziecko zdobywa wtedy mnóstwo doświadczeń życiowych, które mają swoje konsekwencje w kolejnych etapach życia. Dzieciństwo to taka faza w życiu człowieka, kiedy kształtuje się cała dojrzałość: światopogląd, obszar wrażliwości, zespół cech osobowych, potrzeby psychiczne człowieka. Dzieciństwo kształtuje wzorce osobowe a co za tym idzie doprowadza do pełnienia przyszłych ról życiowych. Rodzice towarzyszą dzieciom w ich wszechstronnym rozwoju od momentu zaistnienia nowego życia. Stają się pierwszymi nauczycielami dziecka, wprowadzając je w otaczający świat. Niezwykle ważnym i pomocnym elementem tego procesu jest właśnie książka.

    Dziś już wiadomo, że okres prenatalny stanowi wspaniałą okazję do zainicjowania kontaktu dziecka ze słowem pisanym. Medycyna a także psychologia prenatalna odkrywają głęboki  związek  psychiczny i  emocjonalny zachodzący  między   dzieckiem    a   rodzicami.
I chociaż nienarodzone dziecko nie rozumie znaczeń wypowiadanych zdań, doskonale wyczuwa intonację głosu, wie, że książka czytana jest dla niego.

Żywy kontakt małego dziecka z literaturą pozytywnie oddziałuje na jego rozwój w bardzo wielu zakresach. Wzbogaca poznawczo, rozwija umiejętności językowe, wpływa pozytywnie na relacje interpersonalne.

Dziecko jest istotą szczególnie emocjonalną, wrażliwą,  twórczo badającą otaczającą je rzeczywistość. Swoje doświadczenie życiowe zdobywa poprzez zabawę. Na tym etapie rozwoju jest to jego jedyne celowe działanie. Dlatego bawiąc się książką, może dojrzeć do jej czytania.

Badacze uważają, że przy doborze odpowiedniego tekstu dla dziecka dorosły powinien kierować się trzema kryteriami:

- psychologicznym – a więc respektującym wiek dziecka i przede wszystkim jego rozwój psychomotoryczny,

- pedagogicznym – kładącym nacisk, aby wybrane teksty uwzględniały walory wychowawcze i dostarczały pozytywnych wzorów zachowań społecznych,

- artystycznym – uwzględniającym walory językowe utworu, tak, aby obcowanie z tekstem stanowiło wzór języka polskiego i ukazywało jego piękno i bogactwo.

Książka jest wspaniałym towarzyszem zabawy z dzieckiem. Na tak wczesnym etapie rozwojowym, odbierana jest zazwyczaj wszystkimi zmysłami, także zmysłem dotyku i smaku, a co za tym idzie wpływa stymulująco na  sferę zmysłową. Dziecko cieszą piękne ilustracje, intryguje zapach farby drukarskiej czy też szelest przewracanych kartek.

Grażyna Lewandowicz tak pisze o książce: „To prawda, że dzieci rzucają książką, podnoszą ją do buzi, drą, co bardzo denerwuje dorosłych, stąd być może pojawia się pytanie, kiedy powinien mieć miejsce pierwszy kontakt dziecka z książką? Odpowiedź jest prosta – jak najwcześniej. Kontakt rozwijany i utrwalany.”

Ożyńska-Zborowska w twórczości adresowanej do niemowląt, wyodrębnia wierszyki do zabaw kontaktowo-dotykowych (np. „Idzie Rak”, „Idzie myszka”), wierszyki do zabaw kontaktowo-naśladowczych (np. „Tosi, Tosi łapci”), wierszyki do zabaw paluszkowych (np. „Sroczka”). Odrębną grupą są wierszyki do zabaw na kolanach (np.”Jedzie, jedzie pan, pan”) oraz kołysanki (np. „A, a, a, kotki dwa…”).

Według autorki, zabawy kontaktowo-dotykowe stwarzają możliwość przepływu istotnych informacji z receptorów skórnych do mózgu a dotyczących odczuwania własnego ciała oraz wywoływania poczucia bezpieczeństwa w kontakcie z dorosłym. W zabawach, w trakcie rytmicznego wypowiadania wierszyka, dorosły dotyka palcami ciała dziecka, co ma wpływ na dostarczanie wielu dodatnich impulsów stymulujących rozwój. Ożyńska-Zborowska pisze: „Pochylanie się nad niemowlęciem w trakcie zabawy umożliwia maluchowi optymalny kontakt wzrokowy, możliwość obserwacji twarzy ludzkiej, ruchów mimicznych, ruchów narządów mowy. Wypowiadany tekst stwarza sytuację osłuchania się z głosem ludzkim, jego melodią, rytmem, tempem, intonacją, a więc z tymi wszystkimi elementami kodu językowego, które są dla dziecka najbardziej interesujące.” Autorka uważa, że dzieci z którymi prowadzi się tego typu zabawy wskazują większą reaktywność emocjonalną, charakteryzuje je dłuższy czas koncentracji wzrokowo-słuchowej, wcześniej pojawiają się zaczątki myślenia sensoryczno-motorycznego (np. przewidują pewne zdarzenia, które za chwile wystąpią w wierszyku).

Dzięki wierszykom kontaktowo-naśladowczym dzieci starają się odwzorowywać gesty osoby dorosłej. Pojawia się gotowość do współdziałania. Dzieci reagują na elementy słowne recytowanego tekstu. Kojarzą słowo z gestem, uczą się pewnych zachowań społecznych, np. gestu pożegnania, bicia brawo. To wszystko stanowi kolejny, bardzo ważny krok w socjalizacji.

Huśtanie dziecka, kołysanie, podrzucanie jest wspaniałą stymulacją receptorów równowagi i kinestetyczno-ruchowych a także okazją do zacieśniania kontaktu emocjonalnego   z  maluszkiem.

Spotkania z książką kształtują i rozwijają osobowość, pobudzają wyobraźnię dziecka, dostarczają mu pozytywnych przeżyć. Mały odbiorca otrzymuje odpowiedzi na nurtujące je pytania. Proces uczenia się jest u dzieci nierozerwalnie związany z zaciekawieniem książką. Atrakcyjna lektura jest silnie przemawiająca i kształcąca, gdyż wiedza powiązana z osobistymi doświadczeniami łatwiej zapisuje się w pamięci i na dłużej w niej pozostaje. Kontakt z literaturą ma wielki wpływ na emocje – pomaga ukoić lęk, ból, rozdrażnienie, wycisza negatywne uczucia. Zabawy słowne, wierszyki, sprzyjają rozwojowi mowy i pokonywaniu problemów artykulacyjnych, rozwijają elastyczność umysłu, ośmielają wyobraźnię. Z kolei obcowanie z baśnią może mieć niemalże terapeutyczną moc – odległa od sceptycyzmu uczy, że warto podejmować trudy życia i nie lękać się przeciwności losu. Że dobro zawsze zwycięży zło, miłość – nienawiść.

Śledzenie fabuły książki i wiązanie ze sobą wydarzeń kształci myślenie przyczynowo-skutkowe. Dziecko, znając przyczynę, dedukuje o skutku, i na odwrót. Rozwija w ten sposób w dużym stopniu swoją sprawność umysłową i umiejętność kojarzenia.

Oprócz bycia nośnikiem kultury rodzimej (bajkowy świat legend), książka jest również furtką do poznania wielu innych, interesujących kultur. Książki wychodzą poza świat, w którym żyje dziecko, pokazują jak żyją jego rówieśnicy w innych krajach, ich wygląd, zachowanie, obyczaje. Wiedza ta pozwala na odkrycie w sobie sympatii, tolerancji i szacunku dla odmienności kulturowych, otwiera na świat pełen różności i przygotowuje do życia w nim.

Bibliografia:

  • G. Leszczyński, Literacki topos dziecka i dzieciństwa w „Literatura i książka dziecięca, Słowo – obiegi - konteksty”, Warszawa 2003
  • Podlasińska, Rodzice inspiratorami czytelnictwa dla dzieci, „Czasopismo o książce dla dziecka. Guliwer” 2003, nr 1
  • Ożyńska-Zborowska, Antologia literatury dla najmłodszychWarszawa 2002
  • M. Ostasz, B. Nawrot, Mieczysławy Buczkówny strategie poetyckiej komunikacji, „ Czasopismo o książce dla dziecka.Guliwer” 2008, nr 1
  • G. Lewandowicz, Małe dziecko w bilibliotece, „Poradnik Bibliotekarza” 2000,  nr 3
  • J. Papuzińska, Misja biblioteki dziecięcej, w: Animacja czytelnictwa dziecięcego. Koncepcje – doświadczenia – postulaty. J. Papuzińskiej i G. Walczewska-Klimczak (red.), Płock 2004
  • Rudnicka,  Rola baśni w życiu dziecka, „ Dodatek do Poradnika bibliotekarz. Poradnik Bilbiotekarza” 2008nr 4

Opracowała Agata R-M.

 

Po co czytać dzieciom książki?

         Większość dorosłych świetnie zdaje sobie sprawę z pożytku, jakie niosą ze sobą książki. Wielu doda, że małym dzieciom powinno się wręcz czytać bajki, opowiadania, wierszyki, wspólnie oglądać  ilustracje.  Małe dziecko w swych pierwszych kontaktach z lekturą potrzebuje bliskiego kontaktu  z  dorosłą  osobą – mamą, tatą, babcią, nauczycielem…

Z mimiki, gestów, tonu głosu, dziecko czerpie dodatkowe wiadomości o przedstawionych przedmiotach, postaciach czy też wydarzeniach. To dorośli odpowiadają za dobór lektury, konkretyzację treści literackich i przede wszystkim – za sam fakt kontaktu z książką. Stąd wniosek,    że  duża  część   wysiłków  podejmowanych  na  rzecz    kontaktów  najmłodszych

z książką, powinna być skierowana do dorosłych.

Zazwyczaj sięgamy po książki zapamiętane z dzieciństwa, po znanych nam autorów. Ale warto także wzbogacać lekturę o pozycje nowsze, współczesnych autorów. Tylko w jaki sposób dokonać dobrego wyboru?

Czytanie we wczesnym dzieciństwie pozwala na wykształcenie  tego nawyku na całe życie. W dorosłym życiu może nas uchronić przed zagrożeniami masowej kultury, przed uzależnieniem od telewizji i komputerów. Dzięki czytaniu już od najmłodszych lat życia, dziecko lepiej się rozwija, uczy się myślenia, koncentracji, poszerza wiedzę ogólną, nabywa wiedzy o wartościach moralnych. Poprzez obcowanie z książka dziecko samo uczy się tworzyć wyimaginowaną rzeczywistość. Umożliwienie mu tego pobudza jego kreatywność, chęć do działania i tworzenia, co najprawdopodobniej przekładać będzie na świat rzeczywisty. Stąd też wypływa kolejne zadanie realizowane przez dziecięcą lekturę – rozwój zainteresowań i zamiłowań małego człowieka, które być może staną się kiedyś bodźcem do jego dorosłych działań.

 Na początku, książka jest dla dziecka przedmiotem materialnym – takim jak lalka, miś czy też inna zabawka. Im młodsze dziecko, tym ważniejsza jest rola ilustracji, tym bardziej decydująca o zrodzeniu a następnie utrwaleniu kontaktu z książką i rozwijaniu potrzeb estetycznych. Książki dzieciństwa kształtują charaktery i upodobania, zapadają głęboko w pamięć. Dorosły człowiek jest po trosze taki, jakie książki, z którymi miał w dzieciństwie do czynienia.

Po 1990 roku, książki w Polsce stały się produktem komercyjnego rynku. Zaczęto drukować je na lepszym papierze i w lepszym wydaniu. Powstało wiele nowych wydawnictw. Książka stała się towarem, który musi się dobrze sprzedać, musi być atrakcyjny. Dodatkowo rozwój  nowych  mediów  sprawił,  że  książki  dość  dynamicznie  musiały  „szukać miejsca”

 w życiu małych odbiorców. W książkach dla najmłodszych zaczęto zauważać minimalizowanie znaczenia słowa na rzecz większych formatów i ilustracji. Chodzi tu o oddziaływanie na wzrok – stąd gra barw, wrażenia przestrzenne, okładki wzbogacone hologramami i bogatymi zdobieniami. Dodatkową atrakcją stały się wplecione w książkę melodyjki, piosenki. Coraz częściej zacierała się różnica między książką a zabawką. Oferta wydawnicza była i jest bogata – wszystko po to, aby kontakt z lekturą był inspiracją do zabawy, aby pobudzał naturalną ciekawość dziecka.

Ostatnie lata przyniosły duże, społeczne zainteresowanie książkami. Pod koniec XX wieku wzrosła także aktywność stowarzyszeń promujących książki dla młodych -  jak np. IBBY, Fundacja ABCXXI z prowadzoną kampanią „Cała Polska czyta dzieciom”.

Lady księgarni i marketów uginają się od kolorowych, bogato zdobionych  pozycji. Co wybrać, czym się kierować? Ceną, reklamą, autorem, a może atrakcyjną kolorystycznie okładką? Być może działalność wymienionych wcześniej stowarzyszeń przyczynia się nie tylko do krzewienia czytelnictwa, ale także do stworzeniach wytycznych pomagających rodzicom i  nauczycielom w  dokonywaniu  mądrego  wyboru  lektur.  Pierwszym kontaktom

z książką przypisywany jest niezwykle istotny aspekt inicjacyjny, gdyż dzieciństwo odgrywa szczególną rolę w rozwoju psychicznym i społecznym człowieka. Książka jest narzędziem stymulującym ten proces, co więcej – w czytelnictwie upatruje się możliwość nadrobienia strat wynikających ze słabości systemu szkolnego.Grażyna Lewandowicz-Nosal uważa, że umiejętność sprawnego i efektywnego czytania „pojmowana jest jako warunek umożliwiający czynne życie obywatelskie, świadome uczestnictwo w procesach demokracji".

Podsumowując, jeszcze raz warto wspomnieć o odpowiedzialności jaka spoczywa na nas – dorosłych pośrednikach między książką a dzieckiem. Książka obrazkowa jest jedynym, medium kulturowym w okresie rozwoju dziecka, która zakłada tak silny wpływ pośredników.

Obcując z książką dziecko doznaje wzruszeń związanych zarówno z treścią jak i tych związanych ze strefą wizualną.

            Powołując się na słowa Hanny Diduszko można życzyć każdemu dorosłemu, aby „dzięki przemyślanemu kompletowaniu domowej biblioteczki towarzyszami dzieciństwa naszego  dziecka    nie   stały  się  paskudne  bohomazy,  że  dzięki  dobremu   pośrednictwu

w lekturze zapobiegliśmy zaśmiecaniu umysłu i wyobraźni wizualną bylejakością, której i tak jest wokół wystarczająco dużo.”

Źródła:

G.Lewandowicz-Nosal, Dziecko i książka – refleksje na marginesie konferencji, „Poradnik Bibliotekarza” 2004 nr 2

H. Diduszko, Pełniej odczuwać, głębiej rozumieć, „Ryms. Kwartalnik o książkach dla dzieci i młodzieży”, 2009



Opracowała  Agata M.
 

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Ta strona wykorzystuje pliki cookies (niewielkie pliki tekstowe przechowywane przez przeglądarkę internetową na urządzeniu użytkownika) m.in. do analizy statystycznej ruchu, dopasowania wyglądu i treści strony do indywidualnych potrzeb użytkownika). Pozostawiając w ustawieniach przeglądarki włączoną obsługę plików cookies wyrażasz zgodę na ich użycie. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem