Myśląc o miesiącu wrzesień nie przychodzi mi nic innego do głowy jak… zimne poranki i ciepłe popołudnia, ciągłe wahania temperatury, a co za tym idzie sezon grypowy i …. stragany uginające się pod ciężarem kolorowych owoców i warzyw. Dlaczego tego nie wykorzystać? Chyba nie może być lepszego czasu, aby pobawić się z dzieckiem w gotowanie, a przy tym uszczęśliwić żołądki i podniebienia całej rodziny.

Więcej...

Kiedy za oknem pada deszcz, na dworze chlapa, a my najchętniej spędzilibyśmy ten dzień w piżamach pod kołderką, właśnie wtedy okazuje się, że nasze dziecko ma niespożyte siły i chęci na zabawę. Samochodziki i lalki mu nie  wystarczają, kredki i kartki też, o budowaniu z klocków wieży i parkingów nawet nie chce słyszeć, a my marzymy tylko o ciepłej kawce i jakiejś miłej lekturce. Co wtedy podsunąć maluchowi do zabawy? Jak zainteresować dziecko, aby mieć dla siebie chociaż chwilkę czasu?

WIĘCEJ...



Już niedługo Święta Bożego Narodzenia….czas spokoju i miłości w rodzinnym gronie.

Zanim jednak nastąpią te piękne chwile czekają  nas pośpiech, zmęczenie podczas przygotowań, szaleńcze poszukiwania prezentów i „świąteczna, niejednokrotnie denerwująca, płynąca z głośników sklepowych”  słodka piosenka  pt.„Last Christmas”.

Niestety w tym natłoku obowiązków często zapominamy o swoich pociechach, które z niecierpliwością czekają na dzień Wigilii, kiedy pojawi się pierwsza gwiazdka na niebie, a do drzwi zapuka Mikołaj. 

Czy nie zauważyliście, Drodzy Rodzice, jak od lat manipulujecie swoimi dziećmi przypominając i (ach jaki cudny jest ten grudzień) mówiąc: „Bądź grzeczny, sprzątnij pokój, zjedz kotleta……bo Mikołaj cały czas patrzy i jak tego nie zrobisz, to da Ci rózgę albo co najgorsze, w ogóle do Ciebie nie przyjedzie”. Dzieci w grudniu zachowują się jak aniołki, a my mamy święty spokój i czas na  ulepienie pierogów, umycie okien, wypranie firan, kupienie i zasztyletowanie karpia…a przede wszystkim do obmyślenia jak zaplanować ową wizytę Mikołaja……wynająć, a może sąsiad się przebierze i wtedy troszkę zaoszczędzimy?

 

Czas Świątecznej Kolacji, dookoła zapachy, na choince migoczą światełka, z wieży płyną melodie znanych kolęd …..i zjawia się od dawna wyczekiwany Mikołaj (nieważne czy sąsiad, wujek, a może „prawdziwy = wynajęty”). Nasze dziecko przeżywa niesamowite emocje, ale również nieskrywaną satysfakcję, że jednak ten starszy Pan nie zapomniał o nim i przyniósł worek prezentów. „I już jest tak blisko i już witał się z gąską”…….Mikołaj bierze dziecko na kolana i zadaje szablonowe pytania „Byłeś/łaś grzeczny”? „ A może zaśpiewasz Mikołajowi jakąś piosenkę albo powiesz wierszyk..? I tu zapada GŁUCHA CISZA. Nasze dziecko zaczyna przeżywać stres, poci się, za wszelką cenę stara się cokolwiek przypomnieć z przedszkola, a tu pustka……czasami wybucha płaczem, mimo iż Babcia z Dziadkiem pomagają  szepcząc: „Wpadła gruszka do fartuszka…”

 

Czyż nie byłoby lepiej przygotować nasze dziecko do spotkania z Mikołajem i nauczyć wierszyka lub piosenki. PRZECIEŻ TO TAKŻE ZABAWA 

Niektórzy Rodzice wykrzyczą teraz, że nienawidzą uczenia na pamięć…sami mają traumę ze szkoły, kiedy to musieli nie raz wygłaszać obco znane słowa, złożone w tasiemcowe wiersze. Owszem. Metoda pamięciowa jest w dalszym ciągu podstawą do opanowania materiału szkolnego, po to, aby później zdać maturę, dostać się na dobre studia. Nauczyciele nie oceniają sposobu zdobywania wiedzy, umiejętności wykorzystania jej; łączenia i rozwiązywania problemów, tylko dokładność wyrecytowania materiału programu. Im lepiej zapamiętane (słowo w słowo) tym wyższa ocena. To przykre, ale prawdziwe.

 

Dlatego uczmy dzieci sztuki zapamiętywania już od najmłodszych lat. A oto kilka rad, do których wcale nie trzeba wykorzystywać mnemotechnik:

  • Stwórzmy przyjazną atmosferę - bliski kontakt przytulenie dziecka, ciepły głos opiekuna, wspólne zainteresowania  stwarzają niepowtarzalny nastrój i dają dziecku poczucie bezpieczeństwa.
  • Odpowiednio dobierzmy wiersz lub piosenkę, który odpowiada możliwościom percepcyjnym dziecka. Wybierajmy tekst o dużych walorach artystycznych, w pełni zrozumiały, o treści bliskiej małemu słuchaczowi, krótki, aby mógł zostać bez wysiłku zapamiętany;
  • Postarajmy się sami opanować wiersz lub piosenkę na pamięć ( nie czytajmy lub nie odtwarzajmy piosenki ciągle w odtwarzaczu)
  • Recytujmy wiersz w sposób wyrazisty, z towarzyszeniem dyskretnej mimiki i gestykulacji. Piosenkę śpiewajmy wyraźnie z zachowaniem odpowiedniej melodii
  • NIE POWTARZAJMY TEKSTU W KÓŁKO!!!

 

A oto kilka prostych propozycji uatrakcyjnienia ćwiczeń – powtarzanie wiersza lub słów piosenki nie musi być nudne!

  • Rodzic recytuje wiersz, a dziecko powtarza za nim zwroty dźwiękonaśladowcze (np. „A-psik!”).
  • Recytacja z zawieszaniem głosu – rodzic robi w pewnym momencie pauzę, a dziecko dopowiada ostatni wyraz lub zwrot (np. „Od tych gości ich znów... A-psik! Że dudniło jak na... A-psik!”).
  • Włączenie prostej inscenizacji ruchowej adekwatnej do treści utworu (szczególnie w przypadku dzieci młodszych). Stopniowo rodzic wycofuje się z recytacji, „podpowiada” tylko tekst, prezentując kolejne czynności, a dziecko recytuje samodzielnie.
  • Reagowanie w określony sposób na umówione słowo lub zwrot. Przed zabawą ustalamy, że w momencie, gdy dziecko usłyszy dany wyraz (np. „A-psik”), wstają z miejsca, podnoszą ręce itp.
  • Opiekun recytuje wiersz, popełniając „pomyłki” (np. „Spotkał katar pelerynę... A-psik, Katarzyna pod jarzynę... A-psik”). Tu nie ma potrzeby ustalać z dzieckiem zasad – zareaguje samo (będzie przy tym dużo śmiechu) i podda właściwy tekst.
  • Symboliczne ilustracje do wiersza (wcześniej omówione z dziećmi) wieszamy w widocznym miejscu. Dziecko recytujewiersz zgodnie z kolejnością ilustracji. Warto czasem robić psikusy, czyli zmieniać kolejność obrazków lub usunąć którąś ilustrację z szeregu.
  • Rodzic rozpoczyna recytację np. w połowie wiersza i po kilku słowach pauzuje. Dalszy ciąg wiersza recytuje dziecko.
  • Przed zabawą opiekun ustala gesty, które wskazywać będą na głośność mówienia (np. poziome rozsuwanie dłoni). Dziecko recytuje wiersz, obserwuje dłonie dorosłego i w zależności od ich położenia stopniuje natężenie głosu (od umiarkowanego, poprzez szept, do mówienia bezgłośnego).

 

Jak widać, nauka wiersza lub piosenki nie musi być ani nudna, ani nużąca.

 

W celu pogłębienia wiedzy na temat sztuki zapamiętywania gorąco polecam Państwu książkę.

 

 A oto dwie podpowiedzi: wierszyk i piosenka

 

Gwiazdka

 

Pod gwiazdami,

pod chmurami,

pędzi ciuchcia

z choinkami!

Tych choinek jest bez liku!

Siedzą w każdym wagoniku.

Jedna -

świeczki ma w walizce.

Druga -

dzwonki, złote wszystkie.

Trzecia -

wiezie bombki szklane

i łańcuszki poplątane.

Jak wysiądą na peronie,

to już będą wystrojone.

Ta zadzwoni,

ta zaświeci,

aż się zdziwią

wszystkie dzieci!

A może zaśpiewamy?

 

Tutaj można posłuchać piosenki

Opracowała Anna W.

 

                                                                                                         
 

 

UWAGA! Ten serwis używa cookies i podobnych technologii.

Ta strona wykorzystuje pliki cookies (niewielkie pliki tekstowe przechowywane przez przeglądarkę internetową na urządzeniu użytkownika) m.in. do analizy statystycznej ruchu, dopasowania wyglądu i treści strony do indywidualnych potrzeb użytkownika). Pozostawiając w ustawieniach przeglądarki włączoną obsługę plików cookies wyrażasz zgodę na ich użycie. Jeśli nie zgadzasz się na wykorzystanie plików cookies zmień ustawienia swojej przeglądarki.

Zrozumiałem